+++ Piesza Pielgrzymka Żołnierzy Wojska Polskiego +++ - Grupa Warszawska -
SERDECZNIE WITAMY NA STRONIE PIESZEJ PIELGRZYMKI WOJSKA POLSKIEGO NA JASNĄ GÓRĘ
 

|Rok 2002 | Rok 2003 | Rok 2004 |Rok 2005 |

 
WSTĘP
HISTORIA
AKTUALNOŚCI
GALERIA
LINKI
KONTAKT
KSIĘGA GOŚCI

    

     Rok 2003

Z Warszawy na Jasną Górę

     Ponad 700 żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych wyruszyło 5 sierpnia z Warszawy na Jasną Gorę. Wśród nich było 36 żołnierzy Bundeswehry i 40 żołnierzy słowackich, którym towarzyszył Biskup Polowy Frantisek Rabek. Mszy św. rozpoczynającej wojskową pielgrzymkę przewodniczył w Katedrze Polowej Biskup Polowy WP gen. dyw. Sławoj Leszek Głodź. Prosił pątników w mundurach o modlitwę w intencji pokoju w Iraku, a także w intencji Nasza grupawszystkich polskich żołnierzy pełniących służbę w kraju i na misjach pokojowych. Podczas Mszy św. Ewangelie odczytano w języku polskim, niemieckim i słowackim. We Mszy św. uczestniczył gen. broni Edward Pietrzyk, dowódca Wojsk Lądowych. Przy Placu Bankowym akademickich pielgrzymów zegnała orkiestra wojskowa. Przewodnikiem pielgrzymki jest ks. ppłk Dariusz Kowalski, któremu pomaga 4 kapelanów wojskowych. W rozmowie z NS ks. Zbigniew Mlak, salwatorianin, który jest kapelanem Bundeswehry powiedział, ze w ubiegłym roku pielgrzymowało 15 żołnierzy niemieckich, a w tym już 36. Podkreślił, ze chętnych na pielgrzymkę no Jasną Górę było znacznie więcej. Zdaniem ks. Mloka w przyszłym toku grupa niemieckich pielgrzymów w mundurach może liczyć ok. 50 osób. Żołnierze niemieccy idący w pielgrzymce stacjonują w Ahlen i nalezą do 7. Dywizji Pancernej, która na co dzień współpracuje z 50. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Kpt. Jarosław Zdun z Pułku Dowodzenia w Białobrzegach powiedział , ze pielgrzymuje w intencji swojej rodziny. Niemieccy żołnierze pielgrzymują no Jasną Górę po raz drugi, a Słowaccy po raz szósty. Zorganizowane grupy żołnierzy wyruszyły także z Wiślicy k. Kielc (06. 08.) i z Opola (08. 08.). Najwcześniej -bo już 2 sierpnia na pielgrzymi szlak wyszli żołnierze z Bydgoszczy. Wszystkie grupy żołnierzy spotkają się 13 sierpnia na Gorce Przeprośnej k. Częstochowy. (R. Ch.)

   12. Pielgrzymka Wojska Polskiego na Jasną Górę
    
Po ratunek, pocieszenie i wsparcie

     Na pięknym obrazie Stachiewicza osłania płaszczem zagrożone pisklęta na miedzy. Na jasnogórskim obrazie wzrok ma zatroskany, ale od ponad 600 lal gotowa jest połączyć za swoje królestwo I to mimo naszych narodowych przywar i niewierności. Bo kochać miłością bezwarunkową - nie za, ale pomimo. Jedyna prawdziwa władczyni, bo służebnica - Królowa i Matka Polaków... Przed Sanktuarium Ojca Pio na Przeprośnej Gorce żołnierze ustawiają ołtarz polowy no jutrzejszą uroczystość Mszy św., w wigilii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Święta Wojska Polskiego. Jest samo południe 13 sierpnia 2003 r. Żar leje się z nieba; ks. ppłk Grzegorz Kaminiski czuwa nad pracą żołnierzy wznoszących ołtarz polowy. Na horyzoncie pojawia się kolumno pielgrzymów ze Śląskiego Okręgu Wojskowego pod duchowym dowództwem ks. ppłk Sławomira Niewęgłowskiego, kapelana z Wędrzyna. Maszerują dziarsko, a mocne glosy wyśpiewują, powtarzając za młodym Ślązakiem Gabrielem: - Wojsko, wojsko nauczy każdego, jak bronić honoru i Orła białego. Pod wieczór jako ostatnia na Przeprośnej Gorce melduje się grupa warszawska. W jej obozowisku spotykam generalską delegacje wizytującą pielgrzymów: Gerla Gudera (Inspektora Wojsk Lądowych Bundeswehry i Edwarda Pietrzyka. Ze swoimi żołnierzami jest też mocno ogorzały, nieco już zdrożony pielgrzym - Biskup Polowy Armii Słowackiej Franciszek Rabek. Z Przeprośnej Górki widać już zarysy wieży sanktuarium jasnogórskiego; już jutro wojskowi pielgrzymi w sile ponad 2000 żołnierzy rozpoczną ostatni szturm do serca Matki... uzbrojeni w najlepszą bron - modlitwa różańcowa. Czym jest to pielgrzymka? Polskim zaściankowym curiosum, folklorem - jak chcieliby ją widzieć reporterzy stacji komercyjnych, nastawieni na wyłapywanie spektakularnych sensacyjek i smiesznoslek, a wiec prześlizgniecie się po powierzchni? Czy wyprawą po skarb najcenniejszy, po Miłość czyli sens. Jak to sfilmować, jak opisać? Ten nieustający ludzki głód. Czy ilością bąbli i odcisków, naderwanych ścięgien? Czy żarliwą, błagalną modlitwą kilku kobiet pod namiotem po zmroku, gdzie miarą powierzonych intencji jest łamiący się głos? A może blask te| prawdy zobaczymy w wyrazie oczu niemieckiego żołnierza, który patrzy w oczy polskiej Madonny? Może w chłopięcym uśmiechu siwego niemieckiego generała, który po przyjęciu Komunii św., emanuje wprost zwykłą ludzką serdecznością. Tu, na pielgrzymce można zrozumieć, jak się buduje prawdziwą unię czyli wspólnotę -przez serce Maryi. To jedyna droga i kierunek. Przez Lourdes, Fatimę, Jasną Gorę i Gietrzwałd - do Brukseli. Gen. brani Gerl Gudera - Inspekror Wojsk Lqdowych Bundeswehry. Chociaż żołnierze niemieccy pielgrzymują z żołnierzami polskimi już po raz drugi, to ja osobiście jestem tu pierwszy raz. Gdyby (o nie były ostatnie lata mojej służby, z pewnością wziąłbym udział w tej pielgrzymce. Chciałbym bardzo, oby ten pierwszy raz nie byt ostatnim. Widzę, jak wielka to jest tradycja. Taka forma modlitwy w marszu jest dla nas czymś wyjątkowym. W wymiarze całej Bundeswehry jest zbliżone przedsięwzięcie - Międzynarodowa Pielgrzymka Żołnierzy doSanktuarium w Lourdes Lourdes we Francji (nie jest to jednak pielgrzymko piesza). W czasie, gdy bytem dowódcą 7. Dywizji Bundeswehry, w której skład wchodzi też 10 Brygada Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, dwa lata temu podczas wizyty w Warszawie, zdecydowaliśmy, by zapoczątkować tradycję wspólnego udziału żołnierzy niemieckich i polskich w pielgrzymce na Jasną Górę. Jestem przekonany, ze ta inicjatywa będzie się rozwijać. A przynajmniej dotąd, gdy ja będę szefem armii, będę jej sprzyjał i zrobię wszystko, co ode mnie zależy, by tak było, Dla żołnierzy niemieckich jest to ogromnie pozytywne doświadczenie, innych, negatywnych po prostu nie ma. Przede wszystkim w wymiarze duchowym. Bardzo pozytywnym doświadczeniem jest też serdeczność, dobre przyjcie przez polską ludność spotykaną po drodze. Gen. broni Edward Pietrzyk - Dowódca Wojsk Lądowych. Dla mnie udział w pielgrzymce wraz z rodziną przed kilkoma laty był wręcz niezbędny, by poszukać nowego kontaktu z Bogiem, by odnowić siebie, samoutwierdzic się w wierze. To było znaczące wydarzenie w życiu mojej rodziny. Ale też bez fałszywych skromności - nie jest przecież czymś powszednim, ze generał bierze swoją żonę, swoje najmłodsze dziecko i idzie setki kilometrów razem z żołnierzami. Od tego czasu wiemy, ze na pielgrzymki trzeba chodzić, szanujemy pielgrzymów. Kiedy zacząłem dowodzić Wojskami Lądowymi i wiedząc, jak pielgrzymka wygląda od podszewki, robiłem wszystko, by młodych ludzi zachęcić do udziału i ułatwić pielgrzymowanie. Obserwując, że to młodzież, z roku na rok, staje się coraz lepsza. A pamiętam rozmowy z żołnierzami przed 8. laty. Jest coraz lepiej. Żałuję, ze już jestem taki stary, dobrze by było być takim młodym, pełnym nadziei i dobrym jak oni. Bo oni są lepsi. To mnie bardzo cieszy.


W Niepokalanowie
     Każdy ma swoją Górę Tabor

Biskup Polowy WP gen. dyw. Sławoj Leszek Głodź przewodniczył 6 sierpnia w Niepokalanowie Mszy św. polowej dla uczestników XXIII Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej. W homilii powiedział, ze Sanktuarium w Niepokalanowiepodejmujemy trud pielgrzymki, by umiłować Chrystusa, przemienić się i być lepszymi. Mszę św. koncelebrował słowacki Biskup Polowy Frantisek Rabek, który towarzyszy w pielgrzymce słowackim żołnierzom. Podczas Liturgii Eucharystii bp Głodź pobłogosławił dwie pary małżeńskie. Kaznodzieja powiedział, ze każdy ma swoja Górę Tabor, na którą wchodzi by spotkać Chrystusa, umiłować Chrystusa. Każdy tez Gorę Tabor, z której trzeba zejść by iść przez życie z Chrystusem, dodał. Bp Głodź podkreślił, ze celem pielgrzymki jest refleksja nad własnym życiem i przemiana życia. Biskup Polowy przypomniał, ze dla każdego Polaka szczególnym miejscem jest Jasna Góra, gdzie zmierzają pielgrzymi. A dla pielgrzymów w mundurach takim szczególnym miejscem jest także Monte Cassino. Biskup Polowy WP powiedział, ze każdy Pątnik powinien usłyszeć słowa: "To jest mój Syn umiłowany, jego słuchajcie". - Z Nim idźcie, z Nim pielgrzymujcie, Jemu zaufajcie i nie dajcie się zwieść żadnym innym, chociaż może "wymownym" autorytetom, zachęcał. Po homilii bp Głodź pobłogosławił dwie pary małżeńskie. Służbę liturgiczną pełnili żołnierze pielgrzymi. II czytanie przeczytał marynarz. W czasie Liturgii śpiewom akompaniowała Orkiestra Wojskowa z Garnizonu Siedlce i schola złożona z pielgrzymów. Ojcowie franciszkanie przygotowali dla pielgrzymów świeże bułki. We Mszy św. uczestniczyli m. in. gen. bryg. Włodzimierz Zielinski, Szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego i płk Lech Pietrzak z Dowództwa Wojsk Lądowych. Podziękowania bp. Głódziowi za modlitwę złożył przewodnik XXIII WAPM ks. Bogdan Bartotd, a orkiestra zagrała " 1 Brygadę". Wszyscy pielgrzymi odśpiewali nowożeńcom gromkie "Sto lot''.



Przeprośna Górka, 14 sierpnia 2003
     Potrzebujemy Cię, Matko

     12. Piesza Pielgrzymka Żołnierzy na Jasną Górę melduje swoje przybycie i prosi, by przez posługę Księdza Biskupa trud pielgrzymi został przedstawiony Bogu Ojcu w Trójcy Jedynemu - tym meldunkiem, złożonym Biskupowi Polowemu przez ks. ppłk Dariusza Kowalskiego na Przeprośnej Górce rozpoczęła się uroczysta Msza św. w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i Święta Wojska Polskiego. Przed ołtarz polowy, usytuowany przedSanktuarium św. Ojca Pio Kościołem Ośmiu Błogosławieństw, Sanktuarium Ojca Pio Ks. Kowalski, wieloletni szef wojskowej pielgrzymki, zaprosił głównych bohaterów tej uroczystej celebry, par. Jacka Piontko wraz z przyszłą żoną Joanną. Biskup Polowy powitał znamienitych gości: swojego koncelebronsa Biskupa Polowego Armii Słowackiej Franciszka Rabka, Inspektora Wojsk Lądowych Bundeswehry, gen. broni Gerta Gudere, kapelanów niemieckich, dowódców rodzajów sil zbrojnych, żołnierzy, rodziny wojskowe i żołnierzy II RP. Wojskowej Mszy św. cały czas towarzyszył w tle śpiew cywilnych grup pielgrzymkowych, zdążających na Jasną Górę. W święto Przemienienia Pańskiego w Niepokalanowie powiedziałem, ze dla każdego z nas ważne są trzy wzgórza: Watykańskie, Monte Cassino, Jasna Góra - powiedział na początku Eucharystii Biskup Głodź - dziś dochodzi czwarte - Górka Przeprośna - miejsce pojednania z Bogiem, przeprosin za to, co było złe. Biskup przypomniał, ze no dole poza polityką i dyplomacją kościół buduje mosty i pomosty wśród braci Słowaków i Niemców. Zespala nas dziś duch modlitwy, chociaż i różnice w kolorach mundurów są już niewielkie - podkreślił bp Głodź. Zwracając się do młodej pary i wszystkich świadków ich slubu, podkreslit, ze dzis w całej Ojczyźnie należy się modlić o dobre i święte rodziny. - Wasze małżeństwo ma wymiar symbolu - jakie będą rodziny, taka będzie Polska. 14 sierpnia to dzień narodzin dla nieba św. Maksymiliana Kolbe wielkiego czciciela Matki Bożej, to patron tego dnia. - Idźcie do wieczernika naszych dziejów - mówił dalej biskup - do polskiej Kany, gdzie Maryja wam powie; -czyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie. Po złożeniu przysięgi małżeńskiej, cała wojskowa pielgrzymka odśpiewała młodej parze: - Życzymy, życzymy i zdrowia, i szczęścia, i błogosławieństwa przez ręce Maryi. Do pielgrzymów zwrócił się następnie gen. broni Edward Pietrzyk: - To już 12. sierpień i 30 tys. ludzi w rnundurach maszeruje do Hetmanki Żołnierza Polskiego. A wszystko dlatego, ze jesteśmy Polakami, częścią tego narodu, który masowo udaje się w sierpniowe dni do swojej okaleczonej Czarnej Madonny. Gen Pietrzyk podziękował tez za osobiste świadectwo Biskupowi Rabkowi, który na własnych nogach przeszedł z Warszawy do Częstochowy. Wręczył tez w imieniu żołnierzy pamiątkowy kostur brzozowy, który w biskupich rękach słał się oczywiście pastorałem. Ks. ppłk Kowalski wyraził wdzięczność gen. Pietrzykowi za ojcowski stosunek do tej pielgrzymki. Z duchowym apelem do wojskowych pielgrzymów zwrócił się tez proboszcz sanktuarium Ojca Pio na Przeprośnej Górce, ks. Eugeniusz Lorek; - Kiedy ludzie zawodzą, najlepszą, najskuteczniejszą bronią pozostaje modlitwa. Wskazując zaś na wielki kamień z opartym na nim krzyżem, powiedział: Pan Jezus poszedł się zastanowić, kto mu pomoże przenieść len Krzyż. Zapraszam do współpracy! W homilii biskup Głodź powiedział m.in.: -Przybywamy, aby złożyć swój raport miłości i wierności. Jako biskup zawierzam was, żołnierze Wojsk Lądowych, Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej, funkcjonariusze Straży Granicznej i BOR, kombatanci i rodziny wojskowe. - Matce Bożej. - Ty wiesz, Maryjo, ze pielgrzymowanie przez tę polską ziemie nie jest latwe. Dlatego mówimy: Potrzebujemy Cię, Matko, prowadź nas swoją heroiczną wiarą, prowadź nas, Maryjo z Nazaretu, Maryjo z Golgoty, Maryjo z polskiej Kany. Osłaniaj nas swoim płaszczem w naszym trudnym dziś.
Mówimy Tobie: jesteśmy przy Tobie, czuwamy, pamiętamy! - zakończył Biskup swoją homilie słowami apelu jasnogórskiego, Na zakończenie uroczystej Mszy św. glos zabrał Biskup Franciszek Rabek i Generalny Dziekan Bundeswehry ks. Joachim Simon... Przy wtórze okrzyków: ,,tak się modli wojsko polskie, i słowackie, i niemieckie, pielgrzymkowe kolumny wyruszyły w stronę Częstochowy.


     Jacek Sielski - Pierwszy raz pielgrzymowałem no Jasna Górę jeszcze jako żołnierz służby zasadniczej; pomagałem wtedy ks. Dariuszowi Kowalskiemu w Kościele Garnizonowym w Skierniewicach. Jest to moja druga pielgrzymka do Częstochowy, w zeszłym roku uczestniczyłem w Międzynarodowej Pielgrzymce Żołnierzy do Lourdes. Nadal służę w wojsku. Czas, kiedy przez pół roku pomagałem w Kościele Garnizonowym w Skierniewicach (pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny) uważam za najpiękniejszy w moim życiu. Próbowałem już w życiu rożnych rzeczy; pracowałem m, in. w zakładzie pogrzebowym. Myślę, ze nieprzypadkowo moje życie toczyło się blisko kościoła. Chęć służyć Bogu, Ojczyźnie, ludziom. Po pielgrzymce chcę złożyć papiery do Seminarium, a w przyszłości pracować jako kapelan. To powołanie zrodziło się w czasie mojej półrocznej służby wśród parafian Parafii Wojskowej w Skierniewicach. Chciałem nawet porozmawiać z kapelanem, ze do końca życia mógłbym pracować za darmo przy tym kościele, dla tych ludzi. To oni życzyli mi, aby Pan Bóg utwierdził mnie w tym powołaniu, żebym wstąpił do seminarium. Wiele dobra doświadczyłem od tych ludzi.
 

 

|   WSTĘP   |   HISTORIA   |   AKTUALNOŚCI   |   GALERIA   |   LINKI   |   KONTAKT   KSIĘGA GOŚCI   |

 

Copyright © hubertjw  & ks. Kowalski All rights reserved.